Taniec z Gwiazdami: Galiński zaczepiał jurorkę, prowadzącego i uczestniczkę

Oceń jako pierwszy: Ocena: 1Ocena: 2Ocena: 3Ocena: 4Ocena: 5

Piotr Galiński – juror Tańca z Gwiazdami, w ciągu godziny zraził do siebie koleżankę z ławy sędziowskiego, prowadzącego oraz tancerkę. Do tej pory spokojny mężczyzna zachowywał się, jakby go coś opętało: przez cały program starał się komuś dociąć – donosi „Super Express”.

Piotr Galiński zaczepił jurorkę Tańca z Gwiazdami | Foto: Super Express

Piotr Galiński zaczepił jurorkę Tańca z Gwiazdami | Foto: Super Express

Zaczęło się dość niewinnie. Iwona Pavlović ogłosiła na antenie, że założyła specjalny zeszyt, w którym będzie notowała wszelkie uwagi. W ten sposób będzie mogła lepiej śledzić rozwój uczestników programu. Na to Galiński z poczuciem wyższości rzucił do mikrofonu: „Ja nie potrzebuję zeszytu i powiem wszystko z głowy”. Na twarzy „Czarnej Mamby” pojawił się grymas wściekłości, ale nie zareagowała na ten atak. Postanowiła poczekać do końca programu. W kuluarach podobno dopadła „dowcipnisia”.

„Nie życzę sobie, abyś podważał moje sędziowskie kompetencje!” – rzuciła Pavlović. Świadkowie zdarzenia mówią też o kilku mocniejszych słowach. Całe spięcie nie trwało długo, bo hardy juror rzucił pod nosem „Dobra, dobra…”, odwrócił się na pięcie i szybko opuścił budynek.

Ale nie był to jedyny pojedynek na słowa walecznego tego wieczoru Galińskiego. Kolejnym celem jego docinków była znana para – tancerka Anna Głogowska i jej życiowy partner, prowadzący show, Piotr Gąsowski. „Nie jesteś zazdrosny, jak ci kolega panienkę magluje?” – spytał Galiński Gąsowskiego po występie Anny z Piotrem Szwedesem. „Nie jestem jego panienką!” – odparowała podenerwowana Głogowska. „Milczenie jest złotem” – dodał Gąsowski, chcąc sprowadzić jurora na ziemię.

[Super Express]

  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • email
  • PDF
  • Print

Komentarze:

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

Napisz komentarz

  1. robert pisze:

    Powiedzmy, że: 1 miejsce Oceana, 2 Kamińska, 3 Glinka, 4 Barciś, 5 Szwed, 6 Grochola, 7 Saleta, 8 Szwedes, 9 Fridek, 10 Mrozu, 11 Bołądź, 12 Miarczyński. Dopuszczam lekkie roszady. Zobaczymy po finale, na ile miałem rację, polegając na pierwszym wrażeniu.

  2. robert pisze:

    Mi się wydaje, że to wszystko po raz kolejny jest przesadzone, a żadnych poważniejszych spięć nie ma.
    Generalnie odcinek podobał mi się – zaangażowali niezły skład. Poziom tej edycji, sądząc po ocenach nie jest zbyt wysoki. Uważam, że powinna wygrać Oceana, jest ewidentnie najlepsza. Jeśli chodzi o taniec, to trudno powiedzieć, kto powinien zmierzyć się z nią w finale, bo pozostali zatańczyli albo średnio, albo kiepsko. Ale jeśli chodzi o popularność, to podejrzewam, że będzie to Brzydula. Ludzie ją lubią i tanecznie jest z tych średnich, a nie kiepskich. Wysoko powinna zajść też Glinka, choć na zwycięstwo raczej nie ma szans, bo nie sądzę, żeby miała wielu fanów w widzach TVN-u, a i nie tańczy aż tak super. Daleko może dojść też Ola Szwed, bo też poradziła sobie jako tako. Pytanie tylko, czy ludzie się nią jeszcze nie znudzili. Teoretycznie powinna zajść daleko, ale może się zdarzyć, że tym razem ludzie odeślą ją do domu wcześniej. Barciś moim zdaniem dostał trochę za wysokie noty. Lubię go, ale uważam, że zatańczył kiepsko. Nie wiem, może się mylę. Jeśli w dalszych odcinkach będzie sobie tanecznie radził ok, to on też może być powiedzmy w pierwszej piątce. Uważam, że bardzo szybko, jeśli nie jako pierwszy odpadnie Miarczyński. W tańcu byli gorsi, ale on jest jakiś taki szary, mało znany publiczności programów rozrywkowych. Mrozu też raczej długo nie zagości – w najlepszym razie ludzie przepuszczą go jeszcze ze dwa-trzy tygodnie z litości, że jury tak po nim jedzie. Saleta też już raczej się przejadł. Myślę, że przy dobrej pogodzie może zajść tak do połowy, maks do 2/3. Szybko pożegnamy się też z Bołądź – nie tańczy dobrze, poza tym do tej pory zastanawiam się, kto to jest. Tego typu osoby-nie-wiadomo-skąd mają, żeby się utrzymać, jedyny ratunek – dobrze zatańczyć. Moim zdaniem, warunku nie spełniła. Jeśli nie Miarczyńskiego, to ją typuję do odstrzału jako pierwszą. Szwedes w najlepszym dla siebie razie odpadnie gdzieś w środku, w najgorszym też wcześnie. Podobnie Fridek, choć on może zostać nieco krócej, bo słabiej tańczy. Natomiast moim zdaniem ludzie mogą nieco przepuścić panią Kasię Grocholę, nawet za półmetek. Jest z tych najsłabszych, ale podejrzewam, że będą ją jeszcze chcieli oglądać – humor ma świetny.

  3. zozol pisze:

    Galiński wie, że TzG nie będzie trwał wiecznie. O ile się nie myle to na reality-tv była jakiś czas temu informacja, że Galiński robił wszystko, by powstały kolejne edycje. Robi teraz z siebie cwaniaka, bo jak się skończy kiedyś ten tasiemiec z gwiazdami, to liczy, że dzięki chamstwu dostanie posadę jurora w jakimś innym programie. A mnie od początku on nie pasował do tv.