Zainstaluj Adobe Flash player
Słowa kluczowe  

Dzisiejszy dzień nie zakończył się najlepiej dla 28-letniego Witolda Osasiuka, uczestnika piątej edycji reality show „Bar”. Wczoraj chłopak dowiedział się o wyemitowanych w telewizji scenach łóżkowych, ukazujących go pod pierzyną z 29-letnią Anią Rudzińską. Należy tutaj wspomnieć, że Witek ma żonę i 6-letnią córkę Olivię, a Anna jest rozwiedziona i ma 8-letnią córkę Vanessę. Dziś tylko z sobie znanych powodów, Witek nie chciał uczestniczyć w pierwszej części programu „Plus-Minus”. Do typujących uczestników dołączył dopiero po kilku minutach od rozpoczęcia programu na żywo. W odcinku o 20:00 Witold otrzymał szansę wyjaśnienia wydarzeń, mających miejsce w nocy z wtorku na środę. Chłopak tłumaczył, że do niczego nie doszło, a żadne granice nie zostały przekroczone. Wkrótce pozwolono mu telefonicznie porozmawiać z żoną.

„Zniszczyłeś wszystko. Miałam do ciebie ogromne zaufanie, a ty w przeciągu czterech minut zniszczyłeś nasze życie! Rozumiesz?!” – krzyczała żona Witka. „Chciałeś zrobić show, więc go zrobiłeś! Upokorzyłeś mnie w najgorszy sposób jaki tylko mogłeś! Widziałeś swoją twarz, jak ci było dobrze?! Między nami już nigdy nic nie będzie! Nigdy, przyrzekam! Nie wracaj do mnie, bo między nami jest koniec! Żegnam cię!” – wykrzyczała żona Witka, rzucając na koniec słuchawką. Prowadzący program Krzysztof Ibisz stwierdził, że sytuacja nie jest zbyt wesoła, jednak życzył Witkowi pozytywnego rozwiązania zaistniałej sprawy.

Przypomnijmy, że 2,5 roku temu na ślubnym kobiercu stanęli uczestnicy pierwszej edycji „Baru”: 21-letnia wówczas Izabela Kowalczyk oraz 27-letni Grzegorz Markocki. Ślub odbił się dużym echem w mediach, a telewizja Polsat bardzo długo szczyciła się połączeniem dwójki osób świętym węzłem małżeńskim. Mówiono, że „Bar” to nie tylko reality show, ale także program, który łączy ludzi. Kiedy jednak kamery zgasły, młode małżeństwo zostało samo ze swoimi problemami. Iza i Grzesiek przeszli nie jeden kryzys, przetrzymali wiele prób, ale do dziś są razem. Sprawy Witka i jego żony oraz ślub Izy i Grześka łączy zaś jeden element: pogoń telewizji za pieniędzmi, szum w mediach i chęć przyciągnięcia widza. O ile jednak Polsat mógł szczycić się ślubem dwójki osób, o tyle oczywiste jest, że w przypadku rozwodu słoneczna stacja nie będzie miała zbytnich powodów do dumy. Od dziś wiadomo już, że „Bar” jest nie tylko programem, który łączy, ale również programem, który dzieli. Był ślub, a być może teraz przyszedł czas na rozwód.

Przeczytaj też: